niedziela, 6 kwietnia 2014

Powrót z lasu Rodziaka i jego łupy!

 


Moment zastanawiania się. Ciąg dalszy




W końcu chyba doszedł do wniosku, że najlepszym wyjściem była by spóła ze mną w sensie spraw około tartakowych






Tylko kto to będzie sprzątał?



10 komentarzy:

  1. Normalnie Rodziak tartak otwiera hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jakoś do sprzątania sie nie garnie...

      Usuń
  2. Znam to! Kira tez drze patyki na wiorki, taka ich uroda :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś słyszałam, że to dla psa forma relaksu można przyrównać do ludzkiego posiedzenia przy browarku:)

      Usuń
    2. Myslę, że też odzywają się instynkty z czasów kiedy pies nie był jeszcze udomowiony.

      Usuń
  3. ...a po co sprzątać na zimę jak znalazł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ogrzewanie przesyłane jest przez ciepłownie.

      Usuń
  4. hehe ładnie poszedł po bandzie :D

    dobrze, że mój tak patyczków nie traktuje i co lepsza do domu nie przynosi :D

    dziękuję za odwiedziny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak bym widziała swojego Ozziego,nie mogliśmy trzymać w zimie drewna zbyt nisko,efekt taki sam a z iluś tam patyków to dopiero był tartak w pokoju.

    OdpowiedzUsuń

Nie ważne skąd piszesz i jak piszesz, cieszy mnie każdy komentarz.